#dobre nawyki #warto zacząć #wybaczaj

Każdy z nas na pewno bardzo szybko potrafi przypomnieć sobie te osoby, do których w życiu ma żal. Niektórzy z nas pewnie częściej niż inni wracają myślami do sytuacji, w których nie czuli się dobrze, w których ktoś ich zawiódł. Robiąc tak, w rzeczywistości fundujemy sobie niekończące się przeżywanie frustracji. Trzymając urazę i nienawidząc kogoś ranimy przede wszystkim siebie.

Ja sama, o ile dość łatwo wybaczam innym, mam tendencję do wyrzucania sobie przez długi czas, kiedy zrobię coś inaczej niż bym chciała lub popełnię błąd. Idąc znów za sugestiami Tal Ben-Shahara, postanowiłam być dla siebie równie dobra i rozumiejąca jak dla innych.

Dzięki temu mogę szybciej się rozwijać, nie blokują mnie krytyczne myśli i oskarżenia krążące w moje głowie. Pomaga mi w tym przypominanie sobie, że mam wybór: albo rozpaczać, że coś poszło nie tak, albo przyjąć ten fakt, wyciągnąć wnioski i iść dalej.

Działanie: Wybacz innym dla spokoju własnego umysłu. Wybaczaj sobie, by iść do przodu.

Dobry nawyk: Wybaczaj innym i wybaczaj sobie, jeśli popełnisz błąd, przyznaj się do niego, wyciągnij wnioski i idź dalej!

#dobre nawyki #warto zacząć #daj sobie prawo być człowiekiem

Kiedy ponad sześć lat temu czekałam na narodziny mojego Synka, prowadziłam firmę, pracowałam jak trener, konsultantka, przygotowywałam pracę doktorską, wykładałam na wyższej uczelni. W tamtych czasach rezygnacja z któregokolwiek z postanowień wydawała mi się niemożliwa. Kiedy mój Syn pojawił się już na świecie, zrozumiałam, że nie da się być idealną w każdej sferze życia i że dodatkowo nie ma takiej potrzeby. Jako osoba ceniąca czas rodzinny odsunęłam  bezterminowo plany związane z pracą doktorską i zrezygnowałam z etatu. Wybrałam to, co było najważniejsze.

Tal Ben-Shahar, profesor z Harvardu zajmujący się tematyką szczęścia, mówi o tym, że warto być optymalistą, nie perfekcjonistą. Jeden i drugi stawia sobie poprzeczkę wysoko, przewagą optymalisty jest między innymi umiejętność poszukiwania pozytywnych zmian, a nie koniecznie ślepe dążenie do wcześniej założonych celów.

Każdy, każda z Was ma na pewno w sobie listę postanowień, które trzyma w sobie od dawna i które nie są zrealizowane. W świecie idealnym, w którym żyje perfekcjonista, musi się znaleźć miejsce i czas na wszystko. Dopiero, kiedy 100% z tego się uda i wszystko zostanie zrealizowane, można być zadowolonym, choć na bardzo krótko, bo zaraz potem pojawiają się nowe zadania i cele.

Optymalista zdaje sobie sprawę, że jest to nie możliwe do osiągnięcia. Wybiera więc, to co dla Niego ważne. Nawet jeśli nie jest to idealny wybór, jest zgodny z nim samym i daje możliwość odniesienia realnego sukcesu.

Działanie: Zastanów się, czy naprawdę nadal chcesz wszystkie swoje postanowienia realizować? A potem wybierz te, które możesz sobie odpuścić! Realizuj z większym zaangażowaniem i energią, to, co jest dla Ciebie naprawdę ważne.

Dobry nawyk: Rewiduj listę postanowień. Z czasem zmienia się nie tylko rzeczywistość wokół nas, my sami zmieniamy się, zmieniają się nasze priorytety. Co jakoś czas świadomie rewiduj listę postanowień, zadaj sobie pytanie: czy to jest nadal dla mnie ważne?

WAKACJE W PENSJONACIE POD STRESEM

view vacation

„Jestem tak zestresowany, że muszę chyba wziąć trochę wolnego i wyjechać na wakacje.”

Słyszeliście to kiedyś?
Bardzo często takie zdanie prowadzi po dwóch tygodniach do takiego:

„Dobrze, że już wracamy, bo tydzień więcej wakacji i oszalałbym”.

Tak, wakacje to ciężka praca, która może bardziej stresować niż codzienne zadania.

Będąc od tygodnia na wakacjach, postanowiłem sięgnąć do badań i zobaczyć, co możemy zrobić, żeby nasze wyobrażenie o idealnych wakacjach stało się rzeczywistością.

Shawn Achor, nasz dobry znajomy od spraw Szczęścia w Pracy, przeprowadził w grudniu 2013 badania grupy 400 urlopowiczów. To dało mu szansę stworzenie kilku prostych prawideł dobrych wakacji, a także zauważenia prawidłowości, że większość z nas wraca z wakacji bardziej zestresowana niż przed!

1/ Po pierwsze, nasz mózg będzie eksponowany od samego początku na wiele, wiele zmian. Od zmiany miejsca po wiele nowych szczegółów w naszym otoczeniu. To wiąże się z wyższą potrzebą glukozy, co w efekcie prowadzi do niepokoju. Nie wszyscy jesteśmy stworzeni do spędzania wakacji w nieznanych krainach – dla większości będzie to stresogenne. Jeśli naprawdę chcemy odpocząć, wybierajmy znane i pewne miejsca – polecony hotel, miejsce wcześniej odwiedzone itp.

2/ Po drugie, jak pisze Achor, zostaw spontaniczność w domu. Dobrze zaplanowane wakacje to niższy poziom stresu niż nerwowe poszukiwanie hotelu na postój o 2-giej w nocy w strugach deszczu.

3/ Jedź daleko – postrzegamy wakacje blisko domu jako mniej wartościowe i wyjątkowe, przez co gorzej na nich odpoczywamy.

4/ Już na miejscu, miej dostęp do dobrego źródła informacji – czy to przewodnika, czy ludzi tam mieszkających czy też wyjedź z biurem, które ma dobrą opinię. Sama świadomość dostępu do takiego źródła powinna dać Ci wewnętrzny komfort.

Oczywiście jest szansa, że Twój przykład zaprzecza jednej lub wszystkim powyższym radom. I to jest właśnie piękne – inaczej się stresujemy, inaczej odpoczywamy. Kluczem jest znalezienie swojego przepisu na udany czas wolny!