Z MAŁPĄ NA PLECACH – K.Tomczyk

ape-450151_640

Spotykam ludzi, którzy dźwigają na swoich plecach małpy przez wiele lat. Są wręcz przygarbieni od nadmiaru stresu i obowiązków. Łapię się wtedy na myśli, że wygląda to tak przygnębiająco, że czasem mam ochotę trzymać się od takich ludzi naprawdę z daleka. Jednocześnie, jak powiedział Carl Jung, „każda rzecz, która irytuje nas w innych prowadzi nas do zrozumienia nas samych”. I tutaj odkrywam sedno sprawy – przecież często ja sama poddaję się mojej małpie, i nawet jeśli nie do końca widzą to inni wokół, to na pewno najmocniej odczuwam to ja sama. Być może w otoczeniu innych dbam o to, aby emanować spokojem. Ale gdy inni znikają? Moja małpa, czyli stres, objawia się bardzo wyraźnie: spadek energii, zmęczenie, ogromna potrzeba snu, brak apetytu, rezygnacja z długo wyczekiwanych ambicji, planów, marzeń. Demotywacja.

Czy ja rzeczywiście dbam o to, dla siebie samej, aby na moich plecach za długo nie siedziała małpa? Czy podejmuję jakąkolwiek interwencję, czy po prostu po cichu wyrażam zgodę, aby towarzyszył mi ten ciężar?

Inspiracja: zastanów się, czy przypadkiem małpa siedząca na Twoich plecach nie siedzi tam, bo nie dbasz o to, aby jej tam nie było. Pamiętaj – z zasady małpa siedzi tam, gdzie jej wygodnie. Jeżeli sam lub sama nie zadbasz o to, aby zeszła z Twoich pleców, zagości na dłużej! A z czasem może się okazać, że towarzyszy Tobie już całe ZOO!

Zamień DUŻO na MAŁO

dużo za małoKiedyś, mój mentor, opowiedział mi historię swojej rozmowy z Jego przyjacielem, malarzem. Zapytał go wtedy, skąd wie, kiedy obraz jest skończony. Przecież zawsze można dodać jeszcze kolejne pociągnięcie pędzlem.

Potem zapytał mnie, kiedy pojawia się moment, w różnych sferach mojego życia, że wiem, że jest dobrze, że już wystarczy.

Czy jest to ilość ubrań, które chcemy mieć w szafie, surowość diety, której się poddajemy czy też ilość godzin dedykowanych pracy, skąd wiemy, że już wystarczy?

To dało mi do myślenia. Kiedyś chciałam w tygodniu zrobić wszystko, ile się da, jak najwięcej. Teraz wybieram i rezygnuję z wielu rzeczy. Jest to dla mnie powód do radości – wiem, czego teraz akurat chcę, co jest dla mnie najważniejsze. Wiem dlaczego dokonuję tych wyborów.

Inspiracja: Z czego chcesz zrezygnować, by zyskać tam, gdzie Ci na czymś zależy? Tak dużo czasu spędzamy w pracy. Mało czasu zostaje na inne sprawy. Zrób z tego „mało” – „dużo” wartościowego czasu.