przepis na szczęście

Sukces

DSCF1388Kiedyś ktoś mnie zapytał jak to się stało, że osiągnęłam sukces. Kryzys, ciężkie czasy, szczególnie w mojej branży – szkolenia, coaching, kto na to ma teraz czas i pieniądze? No i tyle ludzi zakłada firmy a one padają. Poza tym wszystko jest po znajomości.

No i mnóstwo czasu trzeba, żeby w ogóle zacząć zarabiać na swoim. To wieczna niewiadoma. E tam, szkoda zachodu…

Teraz już wiem, że prawie siedem lat temu, kiedy zakładałam firmę, dwie rzeczy mi w tym bardzo pomogły: optymizm i zaangażowanie.

Zacznę od tego drugiego. Lubię być zaangażowana, lubię widzieć zmiany, lubię działać. Działanie to rozwój.

A optymizm? Jeśli spojrzysz na coś realistycznie i powiesz sobie, co w danej sytuacji MOŻESZ zamiast koncentrować się na tym dlaczego się nie da i dlaczego się nie uda, masz dużą szansę na sukces. Jest przeszkoda, jest ciężko – fajnie! WIEM CO MOGĘ zamiast wiem czego nie mogę. Dziwne? Nietypowe? Skuteczne!

 

Pomyśl:

Zrób listę tego, na co nie masz wpływu w danej sytuacji.

Zrób listę tego, na co masz wpływ w danej sytuacji.

Wszystko co masz w pierwszej liście wykreśl ze sfery swoich działań i myśli.

Nie warto tracić energii na coś, na co nie mamy wpływu.

Zajmij się tym co masz na drugiej liście.

Tam angażuj się ile możesz!

Po co być szczęśliwym?

Często rodzice ze znajomymi rozmawiają o przyszłości dziecka. Często dziadkowie i znajomi spekulują patrząc jak chłopczyk lubi grać w piłkę: „O , będzie piłkarzem”, o dziewczynce leczącej swoje pluszowe zwierzaki mówią: „O, będzie lekarzem”.

Tak jakby konkretny zawód (najlepiej potocznie uznany za perspektywiczny i dobrze płatny), był gwarancją sukcesu dla malucha.

Mam syna. O Nim też inni się wypowiadają, zgadując, kim będzie.

Ja wtedy myślę sobie, że najważniejsze dla mnie jest, żeby mój syn był szczęśliwy.

Kiedy mówię o tym, ludzie patrzą na mnie wtedy niejako pytając: „To ma być cel? Po co być szczęśliwym?”

Są liczne badania i dowody na to, że naprawdę warto.

Sonja Lyubomirsky, ekspert światowej sławy w obszarze nauki o szczęściu, zadaje pytanie: czy ten, który jest szczęśliwy czuje się lepiej? Czy zawsze jest zadowolony i uśmiechnięty?

Niekoniecznie, bo często żyjąc w zgodzie z sobą, z własnymi wartościami, dokonuje trudnych wyborów. Ma też dni, w których jest mu naprawdę ciężko. Jak każdy człowiek, odczuwa negatywne emocje, bywa smutny, złości się. Okazuje się, że człowiek szczęśliwy nie jest hedonistą w różowych okularach. To osoba świadoma siebie i autentyczna, otwarta na realistyczne i optymistyczne spojrzenie na rzeczywistość.

Dodatkowo okazuje się w licznych badaniach, że taki człowiek jest bardzo efektywny, produktywny, jest często lepszym negocjatorem i lepszym liderem, ma więcej pieniędzy od innych, jest bardziej odporny na choroby i stres, żyje dłużej. Ma więcej energii od innych, jest często bardziej lubiany, zwykle ma długotrwałe, wartościowe związki małżeńskie, posiada więcej przyjaciół od innych, dobrze współpracuje, otrzymuje dużo wsparcia od rodziny, przyjaciół i współpracowników.

Czy to Wam wystarczy? Mi to wystarczy w zupełności.

 

Inspiracja:

Bycie szczęśliwym to bardzo wartościowy cel w życiu.

Cierpienie jest Opcjonalne, cz. I.

Ostatniego dnia intensywnego kursu coachingowego zaproszono nas do sali, której ściany był całkowicie pokryte kolorowymi kartkami. Na każdej kartce było kilka słów. Poproszono nas, żeby cały tydzień pracy podsumować zrywając jedną kartkę z hasłem, które najlepiej obrazuje naszą misję jako coachów.

Wybrałem żółtą planszę z napisem: SUFFERING IS OPTIONAL (CIERPIENIE JEST OPCJONALNE).

Cierpienie jest wielkim słowem, któremu, szczególnie w Polsce, przypisuje się wręcz mistyczne znaczenie. Tym czasem cierpieniem może być i uwierający but i ciężka choroba. Ci, którzy potrafią sobie radzić z prostym cierpieniem, lepiej radzą sobie i z niezmierzonym.

Na szczęście, większość naszego codziennego cierpienia ani nie jest wielka, ani tym bardziej mistyczna. Jak sobie z nim radzić?

 

Ćwiczenie na dziś: Zacznij od małych kroków – weź na warsztat jedną z tych rzeczy, którą masz zrobić od dawna. Kiedy znowu potykasz się o krzesło w złym miejscu, kiedy irytuje Cię przepalona miesiąc temu żarówka w łazience, kiedy włączając telewizor przypominasz sobie, że trzeba wymienić baterie w pilocie – ZRÓB to. Cierpienie jest opcjonalne.

Przepis na szczęście

DSCF1409Mały krok zmienia tak wiele.

To jedno z naszych codziennych zaskoczeń.

Jeden z powodów, dla których każdego dnia chce nam się bardziej wstawać z łóżka. Mały krok zmienia tak wiele.

Mamy przywilej pracowania i spotykania się z fantastycznymi, mądrymi ludźmi. To oni zostawiają inspiracje, które zmieniają koniec w początek czegoś lepszego. Korzystając z nich, szukamy dalej nowych, by móc dotrzeć do tych najprostszych i najbardziej skutecznych.

Przepis na Szczęście jest wyzwaniem dla Ciebie – jesteś menadżerem swojego szczęścia, jakości swojego życia i jak każdy potrzebujesz inspiracji, żeby działać.

W świecie małych kroków, zmiany na lepsze są wielkie.